Ciocia poprosiła nas żeby ją zawieźć na Mazury do Rozóg. Przecież nie mogliśmy odmówić
Na dach Matiza władowaliśmy rowerki, do środka nawrzucaliśmy gratów aż po sam sufit, Dorotkę posadziliśmy na tylnym siedzeniu obok gratów, a pod moimi nogami posadziliśmy psa....
Zamieszczamy tu krótkie opisy naszych wypraw i wycieczek. Ogólnie mówiąc turystyka pod różnymi postaciami!
wtorek, 1 czerwca 2010
niedziela, 30 sierpnia 2009
Siepień 2009 Zawoja pieszo żółtym szlakiem
Trzeci raz w tym roku w Zawoi.
Szczególnych powodów nie było, tym razem na Babią żółtym szlakiem. Może
nic wielkiego i szlak jakiś szczególnie trudny nie jest, ale jak
widzieliśmy baby w sandałkach i z kilkuletnimi dziećmi na tej trasie to
ogarniała nas złość. Bez komentarza.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć :)
sobota, 15 sierpnia 2009
Sierpień 2009 Spływ tratwą po Biebrzy
| Tratwa od Rumcajsów - Biebrza |
Zapakowaliśmy rowery do pociągu i pojechaliśmy do Białegostoku. A stamtąd rowerkami przez tereny Biebrzańskiego Parku Narodowego do Kopytkowa. W Kopytkowie spaliśmy w “Dworku na Końcu Świata”, a dokładniej na polu namiotowym. Niezwykłe miejsce, w środku Biebrzańskiego Parku, wokół nic, same bagna i rozlewiska, na polu wieża widokowa, z której nie trudno było zobaczyć łosia albo jakiegoś żurawia.
Wieczorem zaś wszystko okala mgła. Niesamowicie to wygląda z wieży widokowej, gdy stoi się powyżej mgły.
piątek, 15 maja 2009
Maj 2009 Zawoja 2 pieszo
Po dwóch tygodniach od majówki, jedziemy do Zawoi po raz kolejny.
Tym razem bez rowerów, ale za to z siostrą i szwagrem.
Już się nie dało słuchać własnego lenistwa i wybrać łatwiejszego celu bo musieliśmy pokazać klasę ;) W końcu nie byliśmy sami :)
piątek, 1 maja 2009
Maj 2009 Zawoja pieszo i rowerem
Majówka zatem siedzieć w domu nie wolno… Szybko znaleźliśmy zajęcie. Dorwaliśmy przewodnik Pascala z opisem trasy “wokół Babiej Góry” - no to czym prędzej do Zawoi.
W Zawoi mamy “zaprzyjaźniony domek” - no dobra, kwatery do których zawsze jeździmy. Zaraz przy stoku na Masorny Groń, widok z za okien na Babią Górę przepiękny. To już nasza druga majówka w tym miejscu.
Ale tym razem nie szczyt Babiej był celem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



